Podaję linka do bardzo ciekawego artykułu dotyczącego Edukacji Domowej. Jeśli chcesz go przeczytać kliknij tutaj przejdziesz do tego artykułu.
Etykiety
absolwenci
(6)
Agusia
(5)
angielski
(2)
Ania
(6)
artykuły
(8)
Budowanie w rodzinie relacji opartych na miłości
(3)
cała Polska czyta dzieciom
(1)
chemia
(7)
Co można zrobić z powieścią
(4)
Czas wolny
(29)
doświadczenia
(16)
ED
(122)
Edukacja domowa - pomyśla
(5)
Edukacja domowa nastolatków
(5)
egzaminy
(13)
fizyka
(1)
geografia
(3)
historia
(9)
kreatywność
(4)
Krzyżówki
(5)
Książka
(15)
matematyka
(2)
Montessori
(1)
nauka
(18)
plastyka
(10)
polski
(10)
Poradnia PP
(3)
prace pisemne
(4)
Rozkoszuj się swoimi dziećmi
(4)
Różnorodne wątpliwości związane z ED
(3)
skauting.
(6)
szkoła
(13)
Święta
(13)
teatr
(1)
the Boyer Blog
(17)
ustawa
(2)
video
(8)
Wakcyjna wyprawa
(5)
Warszawa
(17)
WOS
(1)
wychowanie
(9)
wycieczki
(28)
Zdjęcia
(4)
zgoda
(5)
zjazd
(9)
wtorek, 17 marca 2009
sobota, 14 marca 2009
Tomek na czarnym lądzie - wynalazcy i odkrywcy
Ze zdziwieniem zauważyła, że mój ostatni wpis na tym blogu jest sprzed prawie miesiąca. Nie wiem czy to zmęczenie wiosenne, ale naprawdę jestem jakaś taka ociężała i nie wyrabiam się prawie z niczym... uffff.... Co oczywiście nie znaczy, że nie próbuję i nie walczę ze sobą, ale kiedy już tak powalczę, to na pisanie bloga naprawdę nie mam już siły, ochoty, weny... (niepotrzebne skreślić)
A co robię? Oczywiście pytanie dotyczy Agatki. Otóż UCZYMY SIĘ. Na pewno nie odkryłam Ameryki. W każdym razie uczymy się właśnie o odkryciach w tym Ameryki właśnie i te historyczne tematy Agatka bardzo lubi bo kiedyś dawno, dawno temu dostała filmy z genialnej serii "Był sobie człowiek" o odkryciach właśnie. Obejrzała sobie te filmy wiele razy, więc kiedy przyszło co do czego miała już obraz całości. Mamy również filmy o wynalazcach z tej serii. Takze bardzo ciekawe.
Ponadto skończyłyśmy właśnie czytać pierwszą książkę z serii Tomek... Szklarskiego. U nas był to akurat drugi tom,, czyli "Tomek na czarnym lądzie" bo pierwszego nie było w bibliotece. Sama niegdy nie czytałam tych książek i zastanawiałam sie, czego można się po nich spodziewać. Początkowo wydawała mi się trochę nudnawe, ale w miarę czytania zaczęłam rozsmakowywać się w lekturze. Ksiązka nawet nie przemyca, ale wprost naucza geografii i biologii. A Agatka co chwilę pytała: Czy tak jest naprawdę z tymi:.... (można wstawić: nosorożcami, geografami, jeziorami itd). To nasza druga "afrykańska" ksiązka w tym roku - i tak przez przypadek przybliżyłam Agatce ten kontynent. A przy okazji troszkę poszukałyśmy na mapie, więc korzyści wielokrotne.
Subskrybuj:
Posty (Atom)